Warszawianka na Podhalu 

       Ten blog jest opowieścią o kobiecie i jedzeniu.

Możliwe, że skrywa także tajemnice gorczańskiego lasu i historie snujące się po zakamarkach jej drewnianego domu na szczycie wzgórza, a może także fragmenty jej drugiego życia, tego w wielkim mieście. 

   Kobieta od zawsze lubiła gotować, fotografować i pisać... potrafiła też czasami leczyć ciała i dusze, choć nie była do końca pewna skąd płynęła ta moc. Czy to z wypowiadanych przez nią słów, dotyku, czy tylko z samego bycia obok...  

Wymyśliła sobie, że jej jedzenie będzie terapeutycznie smakowite, a jej obecność w domu pełnym gości, na tyle uważna, na ile będzie potrafiła. 

Wiedziała, że ci, którym poda przygotowane przez siebie potrawy będą czuli, że włożyła w nie całe swoje serce bijące najczystszą miłością.